niedziela, 21 marca 2021

truskawkowy torcik szpinakowy

21 marca, pierwszy dzień wiosny :) 
Ponieważ coś nam się ona obija i wciąż zadomowić nie chce, przywołujemy ją takim wiosennym, zielonym torcikiem truskawkowym! 

Mój własny pomysł, pyszny, szybki i efektowny.
Można dowolnie zmieniać smaki używając różnych owoców, galaretek i dżemów. 


składniki:
ciasto:
2,5 szkl mąki pszennej
4 duże jaja
3/4 szkl oleju
3/4 szkl cukru
3/4 szkl oranżady
łyżeczka ekstraktu z wanilii
2 łyżeczki proszku do pieczenia
duża garść świeżego szpinaku lub 3/4 szkl rozmrożonego
krem:
400 ml śmietany kremówki
250 g serka mascarpone
2 łyżki cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny
ponadto:
3 łyżki dżemu truskawkowego
galaretka truskawkowa 
świeże truskawki

Zacząć od rozpuszczenia galaretki w 1,5 szkl gorącej wody, odstawić do zastygnięcia. 

Szpinak zmiksować z olejem. Białka ubić na sztywną pianę. Żółtka utrzeć z cukrem na puch, wciąż ucierając dodawać kolejno mąkę z proszkiem, olej ze szpinakiem i oranżadę.
Na koniec delikatnie wmieszać pianę z białek.
Ciasto przełożyć do blaszki wyłożonej papierem.
Piec ok 45 minut  (do tzw suchego patyczka) w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. 
Wyjąć, wystudzić, przekroić na dwie części.

Galaretkę pokroić w kostkę, truskawki oczyścić, pokroić na mniejsze kawałki. Część odłożyć do dekoracji. 
Śmietanę ubić dodając cukier puder, sok z cytryny i mascarpone (dobrze ubity krem będzie sztywny, nie potrzeba żadnej żelatyny!). Ostrożnie wmieszać galaretkę i truskawki.
Na spód ciasta rozsmarować dżem, wyłożyć krem. 
Drugą część ciasta pokruszyć, posypać wierzch, delikatnie dociskając okruchy do kremu.
Udekorować odłożonymi owocami i galaretką. 

Schłodzić minimum 3 godziny w lodówce. 




piątek, 19 marca 2021

blok czekoladowy z bakaliami

 Taki blok przygotowuję niezwykle rzadko, bo nie mogę mu się oprzeć...

Jest słodki, nie można zjeść wiele na raz, ale można jeść wiele razy po troszku!

Lodówka z blokiem czekoladowym w środku zyskuje właściwości niezwykle przyciągające, działa jak narkotyk, kiedy spróbuję chcę więcej i więcej...

 

składniki:

250 g masła

1/2 szkl wody

3/4 szkl cukru

3-4 łyżki kakao

400 g pełnego mleka w proszku

ok 200 g herbatników

ok szklanki dowolnych bakalii (daktyle, żurawina, migdały, orzeszki )

 

W dużym rondlu roztopić masło z dodatkiem wody, cukru i kakao.

Zdjąć z ognia, odczekać kilkanaście minut - jeśli będzie za gorące na powierzchni gotowego bloku zbierze nam się warstwa tłuszczu.

Herbatniki lekko pokruszyć w dłoniach.

Do masy kakaowej dodać mleko w proszku, dokładnie wymieszać - co wcale nie jest łatwe;).

Dodać herbatniki i bakalie, wymieszać.

"Słodycz" przełożyć do formy wyłożonej folią aluminiową. Wierzch wyrównać moczoną w wodzie łyżką.

Odstawić na 2-3 godziny do lodówki.

Formę przewrócić do góry nogami, wyjąć gotowy blok, odkleić folię z całej jego powierzchni.

Kroić w plastry.

środa, 10 marca 2021

drożdżowe rogaliki z masą orzechową

 Dziś od rana krzątałam się w kuchni, dzięki czemu mogę teraz do popołudniowej kawki raczyć się takim przepysznym rogalem drożdżowym.

Ciasto, z przepisu Babci, delikatne i mięciutkie, rozpływające się w ustach. 

W środek można włożyć, co najbardziej lubicie, u mnie dziś nadzienie orzechowe :) 

składniki:

ciasto:

zaczyn:

250 ml ciepłego mleka

30 g świeżych drożdży

łyżka cukru

łyżka mąki

ciasto właściwe:

cały zaczyn

500 g mąki pszennej

2 jajka

100  g stopionego masła

krem orzechowy:

100 g orzechów włoskich

50 g cukru

50 g masła

łyżka mleka

ponadto:

roztrzepane jajko

płatki migdałów

cukier puder


Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku, dodać mąkę i cukier. Odstawić zaczyn do wyburzenia na ok 10 minut.

Mąkę przesiać, dodać pozostałe składniki, wyrobić gładkie, elastyczne ciasto, w razie potrzeby podsypując mąką. Ostawić pod przykryciem, na około godzinę, w ciepłym miejscu, bez przeciągów. 

Orzechy zmielić, utrzeć z masłem, cukrem i mlekiem. 

Wyrośnięte ciasto podzielić na pół. Każdą połowę rozwałkować nadając okrągły kształt, następnie pokroić w trójkąty. 

Na każdy nakładać porcję nadzienia, zwijać rogaliki. 

Kłaść na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, odstawić na ok 15 minut. Po tym czasie wierzch posmarować roztrzepanym jajkiem, posypywać płatkami migdałów. 

Piec ok 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Po wystudzeniu oprószyć cukrem pudrem. 


czwartek, 19 listopada 2020

odwrócone ciasto pomarańczowe

Sezon na pomarańcze, ale te prawdziwe, soczyste i smaczne, uważam za otwarty!

Moja propozycja inauguracyjna - przepyszne, łatwe i szybkie a przy tym bardzo efektowne - odwrócone ciasto pomarańczowe.

Ciekawym dodatkiem do ciasta jest gazowany napój pomarańczowy, mirinda, albo fanta, dzięki niemu ciasto jest wyjątkowo puszyste ale i wilgotne, ma też ciekawy smak.

Najlepiej piec ciasto w silikonowej okrągłej formie, ewentualnie w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. 

składniki:

2 nieduże pomarańcze

5 jaj

szczypta soli

3/4 szkl cukru

3/4 szkl mirindy

3/4 szkl oleju

2,5 szkl mąki pszennej

łyżeczka proszku do pieczenia

cukier puder


Pomarańcze umyć, sparzyć wrzątkiem, skórkę zetrzeć na tarce. Miąższ pokroić w plastry.

Plastry ułożyć na dnie silikonowej formy.

Białka oddzielić od żółtek.

Białka ze szczyptą soli ubić, stopniowo dodając cukier, następnie żółtka i skórkę pomarańczową.

Mąkę z proszkiem przesiać, delikatnie wmieszać jaja, mirindę i olej.


Ciasto wylać na pomarańcze, włożyć do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Piec  o 45 minut, do tzw. suchego patyczka. 

Po lekkim przestudzeniu wyłożyć na paterę "do góry nogami"

Wierzch oprószyć cukrem pudrem. 

środa, 18 listopada 2020

chleb dyniowy

 Pyszny chleb, na drożdżach, z dodatkiem dyniowego puree.

Długo utrzymuje świeżość, jest miękki i bardzo smaczny.

Uwielbiam dynię i jesienią dodaję ją niemal do wszystkiego!

Żeby przygotować dyniowe puree wystarczy dynię upiec i zblendować. W zależności od użytego gatunku dyni (niektóre trzeba obierać, inne można piec ze skórką) puree może być bardziej wodniste, albo mocniej zwarte. Czasem do ciasta trzeba więc dodać więcej mąki, innym razem nieco jogurtu. 

Chleb pieczony w naczyniu żaroodpornym to jeden z moich ulubionych sposobów na chleb. 

Bardzo polecam :)

składniki:

ok 500 g mąki chlebowej

200 g dyniowego puree

30 g świeżych drożdży

150 ml ciepłej wody

1 łyżeczka cukru

1 łyżeczka soli

3 łyżki oliwy

ewentualnie:

2-3 łyżki jogurtu naturalnego

mąka pszenna


Drożdże rozetrzeć z cukrem, dodać wodę i łyżeczkę mąki. Odstawić do wyburzenia.

W misce wymieszać mąkę, sól, puree dyniowe, oliwę i drożdżowy zaczyn.

Wyrobić gładkie, elastyczne i sprężyste ciasto, w razie potrzeby podsypując więcej mąki lub dodając nieco jogurtu.

Ciasto odłożyć na godzinę przykryte czystą ściereczką w ciepłym miejscu bez przeciągów.

Wyrośnięte ciasto przełożyć na oprószoną mąką stolnicę, ponownie krótko zarobić, uformować bochenek, przykryć i odstawić na kolejne 30 minut.

W tym czasie do piekarnika włożyć suche naczynie żaroodporne razem z pokrywką, piekarnik rozgrzać do temperatury ok 230 stopni.

Ostrożnie wyjąć gorące naczynie, natychmiast przełożyć do niego ciasto, przykryć pokrywką, włożyć do piekarnika na ok 25 minut.
Po tym czasie pokrywkę zdjąć, zmniejszyć temperaturę do 190 stopni i piec chleb jeszcze około 20 minut.
Gotowy chleb powinien mieć ładną, złotą i chrupiącą skórkę z wierzchu, a przy stukaniu w spód powinniśmy słyszeć taki głuchy pogłos.

Najlepiej wystudzić na metalowej kratce.



środa, 11 listopada 2020

rogale marcińskie

Raz w roku, dokładnie 11 listopada piekę marcińskie rogale. 

Tak naprawdę, to lwią część pracy wykonuję już dzień wcześniej, przygotowuję półfrancuskie ciasto, wałkuję dokładnie w 81 warstw, gotuję, mielę, ubijam i mieszam składniki nadzienia, potem to wszystko odkładam do lodówki i czekam na dzień następny, w którym wałkuję, wycinam, nadziewam, skręcam i piekę najpyszniejsze na świecie rogale. Potem już tylko lukier, posypka i można się delektować ich nieziemskim smakiem!

W sieci mnóstwo przepisów, różnych przepisów, tytułowanych mianem "oryginalne". 

Niedawno - o zgrozo - natknęłam się tu na przepis, w którym skład nadzienia zjeżył mi włosy na głowie. 

Co do moich rogali - nie całkiem oryginalne, ale tak pyszne, że ach!

Przepis dość skomplikowany, obliczony na dwa dni - raz w roku warto...





składniki:

ciasto:

1 szklanka ciepłego mleka

30 gram świeżych drożdży

3 żółtka (2 białka odłożyć do masy makowej)

łyżeczka ekstraktu waniliowego

3,5 szklanki mąki pszennej 

3 łyżki cukru 

szczypta soli

50 g masła 

+ 200 gram masła do wałkowania

nadzienie:

300 g mielonego maku 

1/2 szkl mleka

pomarańcza

100 g migdałów

150 g orzechów włoskich

150 g blok marcepanowy w czekoladzie

2 białka

2 łyżki miodu

2 łyżki cukru pudru

1 łyżka cukru kryształu

jogurt grecki (ok 2 łyżek)

lukier:

białko z małego jaja

ok 1/2 szkl cukru pudru

 

 

Dzień pierwszy:

ciasto:

Przygotować rozczyn: drożdże rozetrzeć z  łyżką cukru i dolać 1/2 szklanki ciepłego mleka, odstawić na ok 15 minut.

Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem, dolać  ekstrakt waniliowy.

Masło (50 g) roztopić.

Mąkę przesiać do dużej miski, dodać sól, następnie kolejno: rozczyn, pozostałe mleko i jajka.

Wyrobić gładkie, sprężyste ciasto, pod koniec dodając masło.

Ciasto, przykryć folią i wstawić na godzinę do lodówki.

Schłodzone ciasto, przełożyć na podsypaną mąką stolnicę i rozwałkować na prostokąt ok 40x20 cm.

Kostkę masła (200 gram) pokroić na plasterki, rozłożyć równomiernie na 3/4 ciasta, a następnie złożyć na trzy części. (instrukcja obrazkowa tutaj).

Docisnąć, obrócić o 90 stopni i delikatnie rozwałkować na prostokąt, starając się jak najmniej podsypywać ciasto mąką.

Ponownie złożyć ciasto na trzy części, włożyć do lodówki na 30 minut.

Proces wałkowania, składania i schładzania powtórzyć jeszcze trzy razy, w ten sposób uzyskamy 81 warstwa ciasta.

Po ostatnim rozwałkowaniu i złożeniu, ciasto owinąć folią i odłożyć do lodówki na całą noc.

nadzienie:

Wrzącym mlekiem zalać mak, przykryć, odstawić na kilka minut, dodać miód, wymieszać, wystudzić.

Pomarańczę sparzyć wrzątkiem, sok wycisnąć, skórkę pokroić w kosteczkę. 

Do soku dodać cukier kryształ, zagotować, wrzucić skórkę, gotować aż skórka zmięknie a sos odparuje. Wystudzić.

Migdały zalać wrzącą wodą, odstawić na kilka minut, po czym obrać ze skórek.

Część orzechów odłożyć do dekoracji.

Pozostałe, wraz z migdałami zmielić.

Masę marcepanową pokruszyć.

Wszystkie składniki wymieszać, odstawić pod przykryciem do lodówki.

 

Dzień drugi:

Ciasto wyjąć z lodówki (ok 20 minut przed przystąpieniem do dalszych czynności).

 

Białka ubić, pod koniec dodając cukier puder, połączyć z nadzieniem, dodać tyle jogurtu, by uzyskać zwartą, ale dającą się rozsmarować masę. 

 

Ciasto rozwałkować na prostokąt grubości ok 5 mm, wycinać długie, wąskie trójkąty.Ok 1 cm od podstawy trójkąta zrobić podłużne ok 2 cm nacięcie (ułatwi nadanie zaokrąglonego kształtu rogalikowi). 

Na ciasto nakładać grubą warstwę nadzienia, zawijać rogaliki, odstawić pod na około godzinę do wyrośnięcia.

Piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni około 30 minut.

 

Cukier puder utrzeć z białkiem na gładki lukier, za pomocą pędzelka smarować ciepłe jeszcze rogale.

Posypywać płatkami migdałów. 

niedziela, 8 listopada 2020

długodojrzewający piernik staropolski

Przypominam przepis na długodojrzewający piernik staropolski. 

Od lat piekę to ciasto, najlepsze!

To właśnie ostatni dzwonek na przygotowanie ciasta na piernik dojrzewający!

Musi wszakże leżakować minimum 6 tygodni, by w Boże Narodzenie zachwycić nas niezwykłą kruchością i wspaniałym, korzennym aromatem.

Moje już gotowe, zagniecione, odstawione w chłodne miejsce.

Przed świętami planuję pieczenie małych, pysznych pierniczków oraz ciasta do przełożenia kremem lub powidłami.

Pamiętajmy, że aby ciasto nabrało cudownej, rozpływającej się w ustach miękkości musi jeszcze poleżeć po upieczeniu i przełożeniu kilka dni. 

Wymiksowałam ten przepis na podstawie zapisków z pożółkłego babcinego zeszytu oraz rożnych, dostępnych w sieci przepisów. Moim zdaniem ten najlepszy!

składniki:

500 g miodu wielokwiatowego

250 g smalcu

1 szkl cukru 

1 kg mąki pszennej

3 jaja

3 łyżeczki sody

1/2 szkl ciepłego mleka

1/2 łyżeczki soli

1/2 szkl mieszanki przypraw korzennych (do piernika)

 

Miód, cukier i smalec umieścić w szerokim rondlu, podgrzewać stopniowo aż do wrzenia, gotować mieszając do chwili aż cukier się rozpuści. Zdjąć z ognia, wystudzić.

Mąkę przesiać.

Sodę rozpuścić w ciepłym mleku.

Do masy miodowej dodać pozostałe składniki.

Wyrobić ciasto.

Przełożyć do kamionkowego, szklanego lub emaliowanego naczynia, przykryć ściereczką.

Odstawić w chłodne miejsce na 6 tygodni.